Polityka Cookies X
Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie plików cookies.
Więcej informacji
      

Dr Seidel radzi:

Adopcja psa ze schroniska. Jak pomóc mu się zaaklimatyzować?

 

Adopcja psa ze schroniska to dla niego ogromna szansa na nowe życie. Jest to wspaniały gest i dar ze strony człowieka, jednakże należy pamiętać, że zwierzę bierzemy wraz z jego bagażem doświadczeń, często bardzo traumatycznych. Już sam pobyt w schronisku do nich należy. Dlatego też, zanim zdecydujemy się na ten krok, powinniśmy się dobrze przygotować oraz poznać wcześniej psa, chociażby na spacerach przedadopcyjnych. Warto też porozmawiać i wypytać o szczegóły wolontariusza, który danym psem opiekuje się w schronisku.


Najważniejszym elementem w adopcji psa jest zapewnienie mu potrzeby bezpieczeństwa, co w przypadku zwierzęcia po trudnych przejściach może być nie lada wyzwaniem.

Kiedy już podejmiemy decyzję o adopcji, warto w pierwszej kolejności przynieść psu do schroniska przedmioty, które będziemy mogli później zabrać razem z nim do domu (może to być piłka lub inna zabawka). Będzie miał w nowym miejscu coś, co już zna. Ponadto w celu poprawy komfortu psa w nowym otoczeniu, warto wykorzystać produkty, które są odpowiednikiem feromonów z bruzdy mlecznej karmiącej suki. W naturze mają one za zadanie uspokajać szczenięta. W naszym przypadku podobny efekt wywołają u nowego członka rodziny. W ofercie są dostępne różne formy preparatów. Na kilka dni przed odbiorem psa ze schroniska możemy założyć mu obrożę z odpowiednikami feromonów. Drugim rozwiązaniem jest zastosowanie ewaporyzatora do kontaktu, który wydziela odpowiedniki feromonów  w mieszkaniu w którym ma się zadomowić pies.  

Kolejnym ważnym krokiem jest zapewnienie zwierzęciu azylu, czyli bezpiecznego miejsca, w którym nikt mu nie przeszkadza. Może to być posłanie, klatka czy materiałowy kojec. Ważne jest, aby pies czuł się tam bezpiecznie. Jeśli pies preferuje miejsca mocno zaciszne, kąty, wciska się pod kanapy, warto zastosować materiałowy kojec lub transporter zakryty z każdej strony. Jeśli nie stosujemy innej formy preparatów z feromami a chcemy zachęcić psa do przebywania np. w kojcu możemy go spryskiwać sprayem adaptacyjnym w celu wywołania uczucia ukojenia i zmniejszenia poziomu lęku. Aby przyzwyczaić psa do przebywania w danym miejscu warto wykonywać w nim czynności, które zwierzę lubi i działają na niego kojąco np. pieszczoty, masaże, głaskanie. Można również połączyć te czynności z olejkiem lawendowym, który ma działanie uspokajające. Ponadto warto zostawiać miłe „niespodzianki” w postaci smakołyków, pod nieobecność psa. Skojarzy, że te prezenty cudownie pojawiają się właśnie z tego miejsca – nowego domu. 

Ważne jest działanie kompleksowe, w tym także zmiana diety. Może mieć ona bardzo istotny wpływ na zachowanie zwierzęcia. Przykładem są niedobory tryptofanu. Jest to egzogennny aminokwas, czyli taki którego nasz organizm nie jest w stanie wytworzyć samodzielnie. Jego niedobory mogą skutkować wzmożoną lękliwością. Jest on niezbędny do prawidłowego funkcjonowania organizmu i musi być dostarczany wraz z pożywieniem. Dlatego warto suplementować nim psa już przed i zaraz po adopcji. Tryptofan jest prekursorem serotoniny w mózgu, przez co wpływa na niwelację stresu i niepokoju, wzmaga zaś relaksację. Suplementacja może znacznie wpłynąć na poprawę nastroju psa, poprzez załagodzenia objawów stresu, niepokoju, a nawet agresji. 

Bardzo często nowemu domownikowi dajemy „fory” na początku, zaś do treningu i wychowania przechodzimy później. To błędne przekonanie! Zasady należy ustalić od pierwszego dnia i cała rodzina powinna je respektować. Stabilne środowisko i jasne reguły będą dla psa mniej stresujące niż takie, które wciąż zmieniają się w zależności od członka rodziny czy też humoru. Ważne są także regularne i długie spacery dostosowane do możliwości psa, a także zabezpieczające jego potrzeby socjalne. Trening również warto rozpocząć od samego początku. Dobry trening niesie ze sobą ogromną wartość terapeutyczną! Tu należy wspomnieć także o zabawach węchowych (czy noseworku, czyli dziedzinie psiego sportu, opartej na pracy psów policyjnych poszukujących substancji wybuchowych i narkotyków, w której psy uczą się szukać konkretnych zapachów, zaś na zawodach wykorzystywany jest zapach: goździków, cynamonu i pomarańczy), które dla psa są wyjątkowo naturalnym sposobem działania.

W przypadku psów młodszych czy bardziej wymagających ruchu, dobrze jest pomyśleć o psich sportach. Ważne jest także zapewnienie psu stymulacji umysłowej, dlatego zamiast wkładać mu jedzenie do miski, można je podawać w różnych zabawkach logicznych, najlepiej tuż przed naszym wyjściem z domu. Dzięki temu pies będzie miał zapewnione zajęcie na czas naszej nieobecności i mniej odczuje samotność. Pierwsze próby pozostawiania go samego w domu powinny jednak być krótkie i kontrolowane, gdyż psy adoptowane ze schroniska miewają ogromną tendencję do lęku separacyjnego. Dobrym rozwiązaniem jest udanie się na konsultację do behawiorysty (nawet przed wystąpieniem jakichkolwiek problemów), ponieważ jedna taka wizyta może skutkować brakiem lęków w przyszłości. Jednakże w przypadku ich wystąpienia nie można się załamywać. Zoopsycholog jest w stanie skutecznie pomóc, zaś powrót psa do schroniska może być dla niego kolejną, jeszcze większą traumą.

Autor artykułu:
Agata Kokocińska-Kusiak
Etolog, zoopsycholog, trener zwierząt www.ethoplanet.com

Oferta